Odcinek 8 – Harcerskie szlaki – wystawa na 80-lecie XV ŁDH – Grażyna Broniewska

Grażyna Broniewska, „Harcerskie szlaki”, Aspekt Polski, październik 2000, rok V, nr 10 (49).  Naniesiono uzupełnienia oraz  drobne poprawki redakcyjne.

Grażyna Broniewska

Chłodne popołudnie 18 września 2000 r., dochodzi godzina 17,00. Nad drzwiami Muzeum Archeologiczno-Etnograficznego w Łodzi przy Placu Wolności 14 widać dużą planszę „HARCERSKIE SZLAKI”  oraz tajemniczy ciąg skrótów: ZHP – KIHAM – Ruch Harcerski – ZHR. Drzwi uchylają się i co chwila do muzeum wchodzą ludzie w różnym wieku.  Sporo młodzieży w harcerskich mundurach, ale również liczne grono osób starszych, często już z mocno posiwiałymi głowami czy też podpartych na lasce. Widać też koloratki księży: x. Kazimierza Bartkiewicza (misjonarz z Zairu, kapelan obozu XV ŁDH w 1995), x. Adama Rogulskiego z parafii Matki Bożej Jasnogórskiej (kapelan drużyny na obozie w 2000 r.). Chwilę później dochodzi o. Stefan Miecznikowski, legendarny już kapelan łódzkiej „Solidarności” i łódzkich harcerzy „niepokornych”.

Przy wejściu pytamy młodego człowieka w mundurze i z baretką ZHR (Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej) co tu będzie, a on odpowiada, że „Spotkanie HARCERSKICH  pokoleń”  i za chwilę dodaje, że odbywa się   ono z okazji 80 rocznicy powstania XV Łódzkiej Drużyny Harcerzy noszącej imię pierwszego skauta Polski – Andrzeja Małkowskiego.

            I rzeczywiście, rozglądając się po wnętrzach widzimy ludzi, którzy mogliby być dla siebie pradziadkami i prawnukami. Nad głowami zebranych górują słuszni wzrostem: prof. Tadeusz Poklewski – instruktor zuchowy XV ŁDH z lat 40-tych (dziś archeolog, profesor PAN) i ksiądz Jan Cholewa z parafii Św. Franciszka z Asyżu (kapelan Szczepu „Zielony Płomień”: XV, 59 i 5 ŁDH).  Zbliżamy się do starszego pana, który przedstawia się nam jako Zenon Golec, najstarszy bo dziś 91-letni  harcerz „piętnastki”  na tej uroczystej zbiórce, pracujący w drużynie na początku lat 1920-tych.   Rozmawiają z nim, dowiadując się o dawne harcerskie losy, jego o wiele młodsi koledzy, harcerze  tej drużyny z lat 1980-tych: Jacek Furgał, Marcin Mirek-Olcha, Piotr Jańczak, Michał Molka, Tomasz Sroka. Obok grupka harcerzy z lat 40-tych: Stanisław i Andrzej Szletyńscy, Zygmunt Demus, Stanisław Święcicki i Wiesław Wojciechowski wita swego kolegę – powojennego sekretarza drużyny a dziś senatora Andrzeja Ostoję – Owsianego.  Druhny z bratniej 5 i 59 ŁDH pomagają zająć miejsca  harcerzom z lat trzydziestych:   Zygmuntowi Suwale, Tadeuszowi Maliszewskiemu  i   Jerzemu Holwekowi.  Towarzyszą im drużynowi z lat 1970. Jacek Pękala (obecnie prezes jednej z łódzkich spółdzielni), Cezary Guga (lekarz kardiolog, ordynator oddziału w Ciechocinku)  oraz Piotr Kozłowski – instruktor drużyny i szczepu, komendant kilku jej obozów (dziś ortopeda, ordynator oddziału w szpitalu klinicznym AM w Łodzi).

            Gości witają dyrektor muzeum doc. dr hab. Ryszard Grygiel i społeczny komisarz wystawy, autor jej scenariusza –  harcmistrz Jacek Broniewski.  Zapraszają do zwiedzania wystawy a pan dyrektor  dodaje, iż  druh Jacek z żoną dedykowali wystawę swej córce – ś.p. pwd Oldze Broniewskiej, 21-letniej instruktorce zuchowej, studentce pedagogiki.  Oleńka zginęła w wypadku samochodowym 10 lipca 2000r. w trakcie prac przygotowawczych do tej wystawy oraz  do obozu Szczepu „Zielony Płomień” (XV, 5 i 59 ŁDH), gdzie miała pełnić funkcję kwatermistrza.

Olga Broniewska  

Była prawdziwym nie tyle „dzieckiem pułku” co „dzieckiem drużyny”, gdyż wraz z tatą jeździła a wszystkie zbiórki oraz obozy piętnastki i  znała kilka pokoleń tej drużyny.  Harcerze często mówili, że powinna zostać honorowym członkiem XV ŁDH, pomagała bowiem w realizacji wielu jej prac. Dziś ta skromna dziewczyna wstawia się za harcerkami i harcerzami u Pana, który Ją na wieczną wartę powołał.

                Po wystawie oprowadzali gości dzisiejsi instruktorzy drużyny:  jej opiekun Jacek Broniewski, drużynowy Michał Stasiak, przyboczny Michał Świnoga oraz wodzowie gromad zuchowych Adam Drabik i Piotr Wierzbowski. Wskazywali zwiedzającym na wyeksponowany na wystawie, zachowany w najstarszej kronice,  cytat z listu z 1925 r. napisanego do drużyny przez przybocznego Stefana Styczyńskiego, odbywającego wówczas służbę wojskową w Marynarce Wojennej. Nie mogąc wziąć udziału w opłatku drużyny tak napisał do swych przyjaciół:

Rozproszy nas kiedyś życie  na wszystkie strony, zapomnimy kiedyś nazwiska obecnie w gromadę skupionych, zatrą się w pamięci twarze. Ale to, co łączy nas dzisiaj pozostanie – Drużyna Imienia Wielkiego Harcerza.

Grażyna Broniewska odczytuje telegramy z życzeniami od byłych członków drużyny, którzy nie mogli być  obecni na otwarciu wystawy – wrzesień 2000 r.

Wystawę chwaliło wiele osób. Nie sposób ją opisać, trzeba było to wszystko samemu zobaczyć. Atmosferę harcerskich obozów przybliżały liczne elementy drewniane np. totemy zastępów i fragmenty zdobnictwa obozowego.  Wykonywali je najmłodsi harcerze drużyny pod wodzą Jerzego Wijaty wspomaganego  dzielnie przez  Jerzego Leszczyńskiego. Obaj odpowiedzialni byli za oprawę plastyczną wystawy.

Proporce zastępów
Małkowszczacy ze Stanisławem Szletyńskim (w środku w garniturze)
Michał Świnoga (z lewej) i Bartek Tomaszewski z najstarszym obecnym na wystawie harcerzem XV ŁDH – 91-letnim Zenonem Golcem- wrzesień 2000 r.

 Szczególnie cenną częścią ekspozycji wydają się być prezentowane na dużych planszach  sylwetki 30 druhów z drużyny:1W kolejności alfabetycznej: Jacek Bierezin, Marian Bilecki,  Paweł Chojnacki, Wiktor Garbarczyk,  Cezary Guga, Piotr Guga, Tadeusz Jencz, Zdzisław Konicki,  Henryk Korpiak,  Piotr Kozłowski, Bronisław Król,  x. Zbigniew Łaś, Zdzisław Orłowski, Eugeniusz Oryński, Tadeusz Orzyński, Andrzej Ostoja-Owsiany, Władysław Pater, Tadeusz Pawlikowski, Jerzy Podstawczyński,  Tadeusz Poklewski – Kozieł, Leszek Rózga, Cezary Rudziński, Stanisław Sapota, Jan Szymański, Władysław Szymański, Zygmunt Suwała, Andrzej Szletyński,  Jerzy Ścibor-Kamiński, Stanisław Święcicki,  Zygmunt Urbański. Ich losy opisano  w pisemku XV ŁDH „Naszym Haśle” nr specjalny 2000 pt. „Harcerskie biogramy.” najstarszy z nich ur. w 1904 r., najmłodszy w 1968r.  Odbitki tych plansz przekazano później osobom tam prezentowanym lub (jeśli odeszli już na wieczną wartę) ich rodzinom. Zamierzeniem tej części ekspozycji było zobrazowanie  codziennego trudu harcerzy, którzy w swym dorosłym życiu działają zawodowo oraz  społecznie  na wielu płaszczyznach i w wielu zawodach.  W tych biogramachopisano też losy druhów, którzy walcząc o Polskę uczestniczyli w kampanii wrześniowej 1939r., zginęli w Katyniu, byli więzieni w Oświęcimiu,  walczyli w oddziałach „Ponurego”, w Powstaniu Warszawskim i  tworzyli w Łodzi kompanię łączności najpierw Szarych Szeregów a później AK. Po wojnie część z nich została niesprawiedliwie skazana za „próby obalenia ustroju”, wielu działało w opozycji. Czytając ich życiorysy i patrząc na ich zdjęcia jakże prawdziwym wydaje się być hasło wystawy:

Drużyna  to nie tylko drużynowy i harcerze,

nie tylko zmarli i ci, co przyjdą,

nie tylko krzyż z orłem na sztandarze.

D R U Ż Y N A  to wszystkie  jasne,

dobre czyny spełnione dla bliźnich.

Pięknie prezentowały się też bardzo liczne i szczegółowo opisane fotografie z pracy drużyny w latach 1920 – 2000.   O wielu faktach i  ciekawostkach  można było się też dowiedzieć z działu „Korzenie”, w którym zawarto informacje o udziale harcerzy łódzkich w Legionach i  przedstawiono losy twórcy harcerstwa polskiego, bohatera drużyny – Andrzeja Małkowskiego a także  wyeksponowano przedwojenne odznaki harcerskie z kolekcji  Hanny Miecznikowskiej  i  Witolda Mockałły.

            Wydarzeniem, które zgromadzeni na otwarciu wystawy w muzeum długo i serdecznie będą wspominać był kominek harcerski prowadzonyprzez panią BARBARĘ WACHOWICZ (m.in. autorkę książki „Druhno Oleńko, Druhu Andrzeju”) poświęcony twórcom harcerstwa polskiego – Oldze i Andrzejowi Małkowskim.    Druhna Basia, bo tak wszyscy ją nazywali, potrafiła z właściwą jej swadą i maestrią zachwycać, rozśmieszać  ale też wzruszać nawet do rzewnych łez (oj, mnie też w czasie tego kominka  kilkakrotnie „spociły się” oczy, tak samo zresztą jak podczas innego, wcześniej oglądanego,  programu Basi – czyli „Wigilii polskich”). Dzielnie wspomagali ją w tej prezentacji harcerze XV ŁDH z drużynowym Michałem Stasiakiem i przybocznym Michałem Świnogą  oraz dawnym  drużynowym (dziś polonistą w Liceum Plastycznym)  Piotrem Staśkiewiczem na czele. Chłopcom bardzo pomogły zaprzyjaźnione harcerki z 5 ŁDH im. Św. Królowej Jadwigi: Ola Świnoga i Marysia Broniewska,  które zapewniły oprawę muzyczną na swych gitarach. Najmłodszym harcerzem recytującym wiersz był Sebastian Paprocki, a najbardziej podobały się piosenkinapisane dla drużyny przez byłego drużynowego Cezarego Gugę i piękna pieśń – wiersz podarowana drużynie przez harcerza z lat 30-tych  Bronisława Króla: „Czuwaj drużyno, czuwaj zastępie, aby nie rdzewiał lilijki znak, aby   w Ojczyźnie dumnej i pięknej – harcerzznaczyło druh i brat”.Wiersz ten (3 zwrotki i refren) przedstawił zgromadzonym łódzki aktor pan Adam Marjański, który przyszedł do Małkowszczaków ze swą córką – harcerką. Jak dobrze, że licznie zgromadzeni goście mogli w kominku tym uczestniczyć, chociaż tłok był taki, iż żartowano, że tylko na żyrandolu miejsce jakieś by się może znalazło. Ludzie siedzieli na podłodze, na schodach a nawet na parapetach.  Druhna Basia potrafiła dotrzeć i do tych najmłodszych (np. ucząc małego Maćka wiersza Bełzy „Kto Ty jesteś”) i do najstarszych druhów. Wiele ciepłych słów poświęciła harcerskim  seniorom, cześć ich pracy i zaangażowaniu oddając.   Podziękowała nam również, za pomysł nazwania trwających przy tradycyjnych wartościach harcerzy „wierną rzeką harcerstwa”(hasło naszego zlotu w Trębkach w 100 rocznicę urodzin obojga Małkowskich w 1988 r.),gdyż wykorzystała je w swoich książkach. Na spotkanie zaś przyjechała jako przyjaciółka harcerzy, nie obciążając ich – co należy mocno podkreślić – żadnymi kosztami.

Kominek o O.A. Małkowskich prowadzony przez B. Wachowicz

Po  tym wzruszającym kominku, zewsząd płynęły głosy, zwłaszcza ze strony seniorów, o niecierpliwym oczekiwaniu na następne spotkanie towarzyszące tej wystawie.  21 października 2000 r. zaplanowano bowiem sesję historyczną pt. „Harcerze w bojach”, poświęconą początkowi ruchu harcerskiego w Polsce i w Łodzi oraz udziałowi harcerzy w walce o niepodległość w latach 1911–1920.  Do jej poprowadzenia zaproszono trzech  instruktorów – historyków.2Lucjan MuszyńskiPrzygotowanie i wymarsz harcerzy łódzkich do Legionów (1911-1914)”;  Lesław Dall (z Zakopanego) „Patrol skautowy I Kompanii Kadrowej 1914”;  dr Krzysztof Jurek (autor monografii poświęconej historii harcerstwa łódzkiego w II Rzeczypospolitej) „Kompania skautowa Legionów Polskich 1915-1916”. Uczestnikom rozdano materiały z tekstem wystąpień zaproszonych trzech prelegentów (każdą gawędę zaplanowano na nie więcej niż 3 strony tekstu). Do nich dołączono spis 104 nazwisk harcerzy chorągwi łódzkiej poległych w latach 1914-1921.3Za: Władysław Nekrasz,  „Harcerze w bojach”, cz. II, wyd. Główna Księgarnia Wojskowa, Warszawa 1931, s. 371-378. Bardzo przydatne okazały się też dopięte do tych materiałów teksty i nuty  licznych piosenek z tamtego okresu. Jakże żwawo i radośnie brzmiały one w wykonaniu licznie zgromadzonych młodych i starszych harcerzy.

Wystawę warto było zobaczyć, by  utwierdzić się w przekonaniu, że mimo wielu przeciwności i kłopotów, młodzi ludzie w harcerskich mundurach wciąż pełnią swą cichą służbę Bogu, Polsce i bliźnim Warto jeszcze dodać, że tajemniczy ciąg liter: ZHP – KIHAM – Ruch Harcerski – ZHR można  było rozszyfrować uważnie czytając opisy na wystawie. Był to być może dla niektórych  dodatkowy  powód, dla którego tu przyszli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *